Wspomnienia z podrozy w czasie i przestrzeni

Zabieralam sie do spisania tych wspomnien juz od dawna. Planowalam, probowalam ulozyc w pewien porzadek i na tym sie konczylo. I ktoregos razu uslyszalam podcast Reginy Brett, ktora powiedzala -chcesz napisac ksiazke, to po prostu usiadz i pisz . To byl taki kopniak, zostawilam chronologie, wprowadzenia, po prostu pisze.

ROZBITE LUSTRA , cz.1


Rozsiadła się w fotelu i zapięła pas. Na szczęście miejsce obok było puste.
– Tak lepiej – pomyślała. Wygodniej. A poza tym nie lubiła pasażerskich pogaduszek. 6 godzin to czas dla mnie, na muzykę, przemyślenia. Nigdy nie nudziła się sama ze sobą. Może to z przyzwyczajenia.
Mówią, że rozbite lustro to 7 lat nieszczęść. Nie chciałam w to wierzyć, choć gdy teraz patrze wstecz, to za cholerę nie moge znaleźć innego wytłumaczenia. No bo jak wytlumaczyc nagłą niespodziewana odmianę losu, po długich cierpkich latach w biedzie, takiej prawdziwej biedzie fizycznej, głodnej i chłodnej? Sama nie wiem, czy nazwałabym siebie realistka, czy bujająca w obłokach, pesymistka, czy radosna optymistka. Optymizmu jest we mnie wiele, bo po każdym kopniaku otrzepuję dłonie i kolana, i idę dalej- nie tym razem, to następnym. Sukces nie przychodzi łatwo- jakie banalne. Czasem im bardziej prawdziwe tym bardziej banalne. Kiedy przychodzi następna okazja trzeba próbować.

Tanzania, wizyta 1

  Google to taki cwaniak, ktory zawsze wie, co mi po glowie chodzi 😊 . Ostatnio  bombarduje mnie informacjami o Tanzanii. Otwieram newsy i ...