Wspomnienia z podrozy w czasie i przestrzeni

Zabieralam sie do spisania tych wspomnien juz od dawna. Planowalam, probowalam ulozyc w pewien porzadek i na tym sie konczylo. I ktoregos razu uslyszalam podcast Reginy Brett, ktora powiedzala -chcesz napisac ksiazke, to po prostu usiadz i pisz . To byl taki kopniak, zostawilam chronologie, wprowadzenia, po prostu pisze.

Niebieskie auto

 Odwiedzil nas Adam. Przyniosl czekoladki, dziewczyny zrobily kawe. Rozmawialismy o pogodzie, zmianach w firmie, gdy pod okno zajechala sasiadka swoim nowym autem -kupila skode favorit. Adam pamietal dziewczyne jeszcze z czasow, kiedy z nami pracowal.

-I co ona kupila?-zaczal sie wysmiewac-nie bylo lepszych mozliwosci za ta cene? - pokpiwal.
-Nie smiej sie, widocznie taki jej pasuje- odpowiedzialam. Sama nie bylam fanka takich aut, ale obudziela sie we mnie babska solidarnosc.

-Mogla poprosic jakigos faceta, pomoglby jej wybrac normalne auto- kontynuowal Adam.
I trafil w moj czuly punkt.
-Faceta? A niby co jakis  facet ma do gadania, jesli to ona bedzie jezdzic?! Jej pieniadze, jej wybor -troche sie  zaindyczylam .
- Bo to naukowo potwierdzone, ze kobiety nie znaja sie na autach i jezdza gorzej. A samochody wybieraja pod kolor szpilek czy sukienki. Zreszta, jak mozna w szpilkach prowadzic-  to chyba byl przytyk w moja strone; zawsze prowadze w szpilkach i inaczej nie potrafie. Adam czekal chyba na moj kontratak. Nie chcialam  dac sie wyprowadzic z rownowagi, wiec spokojnie odpowiedzialam.
-Przeciez sam dobrze wiesz, ze niejeden facet nie zagnie mnie, jesli chodzi o wiedze z motoryzacji. I samochod kupuje patrzac na osiagi - i popatrzylam z miloscia na moje Audi 6 ,2.8 quattro, ktore stalo tuz za skodzinka sasiadki. Moje cudenko .
-A ja bym chciala taki niebiesciutki  -weszla Anka i slyszac dyskusje o samochodach, postanowila dodac cos od siebie.  Stuknelam glowa o biurko. Zrozmiala, ze strzelila gafe, wiec chciala szybko zablysnac - taki z kolpakiem na dachu - powiedziala zadowolona.
Adam parsknal smiechem i popatrzyl na mnie z mina zwyciezcy.

......
Dlaczego niebiesciutki,to wiem -2 dni wczesniej ogladalysmy w salonie niebiesciutka skode superb i  ona strasznie sie Ance podobala. Ale  o co chodzilo z kolpakiem na dachu -nie wiem do dzis. Anka nigdy nam tego nie objasnila. Nie, ze nie probowala - mielismy maly problem komunikacyjny. Niby wszyscy mowimy tym samym jezykiem, ale nie wyszlo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Niebieskie auto

 Odwiedzil nas Adam. Przyniosl czekoladki, dziewczyny zrobily kawe. Rozmawialismy o pogodzie, zmianach w firmie, gdy pod okno zajechala sasi...